40 lat wstecz zmarł Marian Hemar a mianowicie poeta, tłumacz i satyryk

40 lat wstecz zmarł Marian Hemar a mianowicie poeta, tłumacz i satyryk
27 lipca, 2020
Category: inne

11 lutego mija 40 lat od momentu śmierci Mariana Hemara – poety, konkretnego z najlepszych polskich satyryków i twórców kabaretowych, autora popularnych szlagierów i subtelnego tłumacza poezji Horacego i sonetów Szekspira.

„Może dlatego – mimo że Hemar był poetą, dramaturgiem, satyrykiem, oratorem, fraszkopisarzem jak i równiez lirykiem – osobiście ceniłem szczególnie jego prozę, klarowność jego artykułów i esejów: ich żywotność, wszechstronność, precyzję wyrazu” – pisał pisarz emigracyjny Józef Mackiewicz, który zetknął się z Hemarem w Londynie. Mackiewicz podkreślał hemarową „jasność, artystyczną doskonałość i komunikatywność”.

Prawdziwe miano Hemara to Jan Marian Hescheles. Urodził się po 1901 roku kalendarzowego we Lwowie w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Był kuzynem Stanisława Lema (jego matka i ojciec Lema byli rodzeństwem). We Lwowie ukończył gimnazjum i studiował filozofię i medycynę na Uniwersytecie Jana Kazimierza. Na studiach rozpoczął działalność literacką pisując do lokalnych teatrzyków rewiowych. W 1924 roku przeniósł się sluzace do Warszawy, dokad związał się z grupą poetycką „Skamander” oraz rewiami „Qui pro quo”, „Banda”, „Ali Baba”. Pisywał skecze i monologi wykonywane między innymi poprzez Ludwika Sempolińskiego, Zulę Pogorzelską i Adolfa Dymszę.

„Przyjedzie taki drań z Galicji, bidula, skromne to i ciche. Już po roku puszy się we własnym aucie, we własnym futrze, ma jak najlepsze krawaty i jak najlepsze dowcipy, ani się człowiek obejrzał, a już pierwszorzędny piosenkarz, gwiazda, ba – 4 gwiazdki kabaretu polskiego. Wyrósł na wlasnych oczach w Fredrę piosenki żydowskiej, mało mu, wlazł na scenę Teatru Polskiego i w tym miejscu swoje dowcipy wytrząsa. Ma fantazję i pomysłowość, ma żywe wrazenie sceny i aktora, a to już na wlasnym bezrybiu nie zaakceptowac rak, jednak cały szczupak po żydowsku, albo sandacz z jajami” – tak przemawiał Antoni Słonimski po lutym 1929 roku, po premierze debiutu dramatycznego Hemara pt. „Dwaj panowie B., czyli do niej pierwszy kochanek”. Odtąd Hemar uważany był za „prawdziwego” autora teatralnego.

Dorobek literacki Hemara wydaje sie byc ogromny: przeszlo 3000 bardzo popularnych piesni, do których sam komponował muzykę, tysiace wierszy, kilkanaście sztuk jak i równiez słuchowisk radiofonicznych. Był również współpracownikiem „Wiadomości Literackich”, i dyrektorem teatru Nowa Utwór komediowy (1934-1935). Po 1939 r. piosenka Hemara „Ten wąsik” (wykonywana przez Ludwika Sempolińskiego w chodliwej rewii „Orzeł czy Rzeszka”), spowodowała interwencję ambasadora Niemiec w Warszawie.

Po wybuchu II wojny światowej Hemar przedostał się az do Rumunii. Przy latach 1940-1941 walczył przy Samodzielnej Brygadzie Strzelców Karpackich w Palestynie i w Egipcie (m. in. pod Tobrukiem). Po wojnie osiadł w Londynie, gdzie prowadził teatrzyk polski w klubie emigrantów jak i równiez współpracował metrów. in. z muzą Wesołej Lwowskiej Fali – Władą Majewską. Prowadził także jednoosobowy Teatr Hemara – cotygodniowy kabaret radiofoniczny na antenie Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, dokad wygłaszał wierszowane komentarze satyryczne do bieżących wydarzeń politycznych. Hemar pisywał też satyry i fraszki, parodie i parafrazy, piesni, wiersze liryczne, przekłady poetyckie. Był pisarzem tekstów takich szlagierów jak: „Kiedy znów zakwitną białe bzy”, „Czy pani Marta jest grzechu warta”, „Nikt, tylko ty”, „Jest jedna, jedyna”, „Upić się warto”.

W powojennej Polsce twórczość Hemara objęta była cenzurą. „Żeby przemycić jego piosenki, mówiło się np. że są to piosenki Tuwima” – wspominał Wojciech Młynarski, którego spektakl „Hemar” w warszawskim Ateneum pod koniec lat 80., był dla duzej liczby Polaków pierwszą okazją sluzace do poznania powojennej twórczości autora „Kiedy znów zakwitną białe bzy”.

Aczkolwiek „mimo poczytności, której mógł mu zazdrościć każdy autor na emigracji, mimo sukcesów w teatrze i po objazdach autorskich po świecie, miał poczucie, że traktowany jest poniżej swej miary i wciąż jako pisarz lżejszego kalibru” – pisał emigracyjny recenzent literacki Juliusz Sakowski. Osobiscie Hemar, zapytany pod koniec latek 50. o swoją wizję teatru odpowiedział, że stara się podważyć własne haslo: „Polacy to mają przekonanie płonne, że co humorystyczne – błahe, co nudne – uczone”.

Marian Hemar u schyłku życia dał się poznać jako znakomity tłumacz poezji Horacego jak i równiez sonetów Szekspira. Zmarł 11 lutego 1972 roku przy Dorking pod Londynem, dokad został pochowany. (PAP)

aszw/ ls/