Dlaczego potrzebujemy banku centralnego?

17 lutego 2021
Category: Które Mogą

25 lipca 2012

Londyn, Anglia

Przez ostatnie dwa tygodnie w Wielkiej Brytanii stacje telewizyjne prowadzą serial dokumentalny „Bank of Dave, w którym przyziemny biznesmen Dave Fishwick próbuje założyć własny bank.

Założenie wydaje się wiarygodne: zaoferuj deponentom 5% odsetek (zamiast zera) i udziel pożyczek wiarygodnym małym firmom, które w przeciwnym razie są ignorowane przez główne firmy.

Ale jak niepohamowany Dave wkrótce odkrywa, uzyskanie nowej licencji bankowej w Wielkiej Brytanii nie jest łatwe.

„Bank of Dave był oczywiście, choć nieumyślnie, cudownie w odpowiednim momencie, pojawił się na ekranach telewizorów i komputerów w towarzystwie coraz bardziej przenikliwych relacji z fałszowania stóp procentowych w skandalu manipulacyjnym LIBOR.

To prawda, wiadomość o zmowie największych banków na świecie w celu manipulowania stopami procentowymi na własny użytek wywołała poważną debatę na temat bankowości. Ale to, co frustruje w debacie bankowej, to wąska koncentracja większości autorów.

Krytycy banków komercyjnych głośno wyrażają swoje oburzenie na przykład z powodu ukrytej manipulacji stopami procentowymi. Ale prawie nikt nie myśli o kwestionowaniu jawnej manipulacji stopami procentowymi ze strony banków centralnych.

Powszechnie przyjmuje się, że banki centralne powinny mieć możliwość ustalania stóp procentowych. W Stanach Zjednoczonych stopa bazowa wynosi praktycznie zero.

W Wielkiej Brytanii jest obecnie utrzymywany na poziomie 0,50%, wyraźnie po to, aby pomóc sektorowi bankowemu kosztem wszystkich niebankowych członków populacji, którzy nie są w stanie uzyskać ekonomicznego zwrotu ze swoich oszczędności.

Można by zapytać dlaczego traktujemy tę manipulację kursem oficjalnym jako coś oczywistego. Można by również zapytać, dlaczego ekonomicznie krytyczny biznes OSZCZĘDNOŚCI jest tak bezmyślnie miażdżony w imię bankowych celowości…

Dlaczego na przykład w ogóle potrzebujemy banku centralnego?



Typowa, choć słaba odpowiedź brzmi, że potrzebujemy pożyczkodawcy ostatniej instancji. Na co odpowiedź brzmi… Dlaczego? Dlaczego potrzebujemy podmiotu wyznaczonego przez rząd do wspierania banków, które wpadają w kłopoty?

Typowa odpowiedź brzmi, że jeśli nasze banki zaczną upadać, nasze społeczeństwo zacznie chodzić do toalety. (Już ma, ale nieważne.)

Więc teraz mamy najgorszy ze wszystkich możliwych światów. Nasze banki już upadają , w tym sensie, że nie funkcjonują już zgodnie z zasadami oferowania ekonomicznej stopy deponentom i ekonomicznego finansowania kredytobiorców.

Co więcej, mamy teraz do czynienia z garstką quasi-znacjonalizowanych zombie grup bankowych, które wydają się być prowadzone wyłącznie w celu otrzymania pieniędzy, które mogą swobodnie gromadzić, gdy bank centralny uzna za stosowne deprecjonowanie naszych walut. trochę więcej.

Gdyby nasze banki mogły upaść, a) nie potrzebowalibyśmy banku centralnego oraz b) nie potrzebowalibyśmy gwarancji bankowych.

Bankowe umowy depozytowe zawierałyby po prostu gigantyczny „Caveat Emptor, a deponenci mogliby znów zacząć zarabiać na dodatniej realnej stopie procentowej swoich oszczędności.

Likwidacja banków centralnych i ich podstawowych funkcji przyniosłaby radosny i nietrywialny efekt uboczny w postaci ponownego wprowadzenia czegoś podobnego do zdrowego pieniądza do światowej gospodarki , zamiast żyć ze stałą inflacją i mieć całą gospodarkę w zakładzie bankowych interesów.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy