Czy lotnisko w Radomiu pozostanie zamknięte?

"Okno na świat z wybitymi szybami". Co dalej z lotniskiem w Radomiu?

Port lotniczy po Radomiu od 30 października br. nie obsługuje rozkładowych rejsów. To efekt wygaśnięcia umowy z linią lotniczą SprintAir, która była jednym stałym przewoźnikiem w naszym porcie lotniczym. Nie określa to jednak, że przystań lotniczy zostanie zamknięty.

Sprint Air nie komentuje tej decyzji. Z transportu lotnisko w Radomiu gwarantuje, że prowadzi rozmowy z innym przewoźnikiem.

"Priorytetem dla Portu Lotniczego Radom jest znaczące zwiększenie cyfry pasażerów, poprzez obsługę kolosalnych niż dotychczas samolotów" - czytamy w oświadczeniu.

Brak stałego przewoźnika nie oznacza jednak zamknięcia lotniska. - Lotnisko działa codziennie od godziny 8 do odwiedzenia 20 jako lotnisko wykorzystywania publicznego, z którego korzystają także prywatne samoloty. Brak lotów regularnych w naszej chwili niczego nie przerabia w funkcjonowaniu lotniska a mianowicie tłumaczy Kajetan Orzeł, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Radom.

Foto: Marcin Kucewicz / Agencja Czasopismo Obok obywatelskiego portu lotniczego w Radomiu działa też lotnisko wojskowe. MON chce rozwijać na nim swoją bazę po kolejnych latach. Także w tym miejscu od kilku lat odbywają się największe pokazy lotnicze w Polsce

Lotnisko w Radomiu to okno na świat... z wybitymi szybami

- Nadal uważam, że otwarcie lotniska w Radomiu było bezsensowne. Pieniądze, które samorząd przeznaczył na budowę a także coroczne pokrywanie strat pieniężnych, można by spożytkować wraz z większą korzyścią dla osób mieszkających - komentuje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Ekonomicznych TOR. Jego zdaniem pojawienie się nowego przewoźnika nie zaakceptować rozwiąże problemów lotniska.

- Jeśli dotychczas był problem z zapełnieniem 33-miejscowych samolotów, kilkukrotnie większe urządzenia nie zaczną latać całkowite - uważa Furgalski. Zaznacza, że Radom nie posiada potencjału dla ruchu krajoznawczego, biznesowego ani cargo. Tej zdaniem jednak nie dojdzie do zamknięcia lotniska.

- Zamknięcie lotniska to trudna decyzja polityczna. Przy końcu mówi się na temat, że lotnisko to szyba na świat. Ale na rzecz Radomia to okno spośród powybijanymi szybami - daje.

Radom zamiast Modlina?

Lotnisku w Radomiu przyglądał się ostatnio potencjalny inwestor z Izraela. Wycofał się jednak, a na scenie pojawiło się Przedsiębiorstwo Urzędowe Porty Lotnicze (PPL), które rozważa kupno udziałów w radomskim lotnisku. "Jeszcze niczego nie postanowiliśmy. Jesteśmy po fazie analiz" - mówi Mariusz Szpikowski, szef PPL w rozmowie z Danutą Walewską we wtorkowym wersji "Rzeczpospolitej".

Około 2022 roku Lotnisko Chopina dzierży osiągnąć maksymalną przepustowość, przekraczającą 20 mln pasażerów na rok. Tak wynika z najpóźniejszych prognoz Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Mariusz Szpikowski poprzednio weekendem powiedział, że po perspektywie 4-5 lat konieczne będzie inne lotnisko na rzecz Warszawy, które przejmie gest czarterowy i niskokosztowy wraz z największego portu lotniczego po kraju. Jednym ze scenariuszy ma być wybór Radomia do tej roli.

Foto: Franciszek Mazur / Agencja Czasopismo Z lotniska Warszawa-Modlin korzysta obecnie wyłącznie Ryanair. Według ekspertów, struktura nowego terminala i innego pasa startowego pozwoliłyby stworzyć konkurencyjną ofertę i zdobyć więcej przewoźników. Na zaciągnięcie kredytu lub emisję oryginalnych obligacji potrzebna byłaby zgoda udziałowców, w niniejszym PPL

- Jeśli Modlin nie jest dobrym uzupełnieniem dla Lotniska Chopina, a takie wyobrażenie prezentuje PPL, to Radom tym bardziej nim odrzucić jest - podkreśla Furgalski. Zwraca uwagę na niższą dostępność komunikacyjną Radomia.

- Załóżmy jednak, że uda się w perspektywie kilku lat przenieść ruch czarterowy i tanie linie lotnicze wraz z 6 milionami pasażerów do Radomia. Obecnie widzę "radość" okolicznych mieszkańców, lotnisko leży bardzo nieopodal zabudowań, trzeba brać pod spodem uwagę i protesty, jak i również odszkodowania za hałas - mówi ekspert TOR.

- W Modlinie ów problem nie występuje przy ogóle, a rozbudowany port mógłby obsłużyć 40 mln pasażerów. Nie widzę jakiejkolwiek bądź przewagi Radomia nad Modlinem. Uważam, że w naszej dyskusji nie uwzględnia się argumentów ekonomicznych, jest wówczas spór czysto polityczny - podsumowuje.