CEO Ryanaira M. O’Leary o strajkach pilotów i wyzwaniach dla branży

CEO Ryanaira: kłopot strajków pilotów "ostatecznie zniknie". Przed branżą stoją różne wyzwania

Kontynuujemy silny postęp i w tym roku spodziewamy się przewieźć więcej niż 140 mln pasażerów a mianowicie mówi Michael O'Leary, CEO Ryanaira, największej linii lotniczej w Europie, w rozmowie z Business Insider Nasze państwo. Zapytałem go o trzy największe wyzwania, przed którymi stoi obecnie branża lotnicza w Europie. Nie odebrały się na niej strajki pilotów i personelu pokładowego.

- Uważam, hdy piloci nie chcą strajkować. Polski mieliśmy relatywnie niewiele strajków, a gdy w tej chwili do nich dochodzi, oddziaływają na niewielki procent lotów. Podczas strajku irlandzkich pilotów odwoływaliśmy mniej niż 20 lotów dziennie. Dlatego odrzucić martwiłbym się o nie. Myślę, że ten problem ostatecznie zniknie, a piloci zorientują się, że katalogów strajki do niczego odrzucić prowadzą - ocenia Michael O'Leary. Podkreśla, że receptą na problem strajków personelu w liniach lotniczych są negocjacje.

- Będą uniwersalne kwestie takie jakim sposobem wzrost wynagrodzeń i poprawka warunków pracy, na które odpowiadamy. Ale nie brak też nieuzasadnionych żądań, jakich z pewnością nie spełnimy. Natomiast gdy mówimy na temat strajkach, to wyzwaniem dla wszystkich w branży są strajki kontrolerów ruchu lotniczego we Francji, które wywołują chaos - zaznacza.

Foto: Tomasz Gzell / PAP Michael O'Leary, CEO Ryanair, podczas konferencji prasowej w stolicy polski, na której ogłosił 17 nowych tras z Polski

Trzy najważniejsze wyzwania przed branżą lotniczą po Europie

Jakie zatem wyzwania aktualnie są najważniejsze dla branży lotniczej? - Po w pierwszej kolejności, koszty paliwa lotniczego, które znacząco wzrosły w minionym roku do około 80 dol. za baryłkę. Wydatki naszej działalności cały czas spadają, z wyjątkiem paliwa a mianowicie mówi szef Ryanaira.

Według danych IATA, umiarkowana cena paliwa lotniczego w 2018 r. wynosi 86 dol. za baryłkę, a na koniec sierpnia w Europie przekraczała 92 dol., czyli o 34 proc. większą ilość w ujęciu rocznym.

- Po drugie, co dalej z liniami lotniczymi przynoszącymi straty, jak Norwegian czy Alitalia, a co za tym idzie, które to będzie tempo konsolidacji rynku. Po trzecie, cyfrowa transformacja, czyli jak bardzo technika zrewolucjonizuje biznes, umożliwiając uproszczenie procesu podróżowania i zredukowanie kosztów - wymienia O'Leary i przypomina, że obecnie teraz większość pasażerów odprawia się przez internet.

- To zmienia wydatki podróży i poprawia praktykę pasażerów - dodaje.