Lekarz oszukiwał chorych na raka. Pójdzie siedzieć

27 lipca, 2020
Category: system gospodarczy

W rok jak i równiez cztery miesiące więzienia skazał bydgoski sąd* *dr Jerzego T., oskarżonego m. in. o oszukiwanie pacjentów chorych w raka. Mężczyźnie, mieszkającemu w stałe zbyt granicą, zarzucono sprzedawanie niesprawdzonej _ szczepionki na raka _.

Jerzego T. oskarżono na temat wyłudzenie od momentu siedmiu pacjentów około 80 tysięcy złotych za rzekome lekarstwo dzieki raka. Krótko mówiac postawiono jemu 14 zarzutów, za które groziła wyrok do ośmiu lat więzienia.

Jak podkreśliła w uzasadnieniu wyroku sędzia Maria Lewandowska, postępowanie oskarżonego było moralnie naganne. Wymierzono mu karę bezwzględnego pozbawienia wolności, gdyż Jerzy T. nie ma polskiego obywatelstwa jak i równiez kontrolowanie jego w ustaleniach zawieszenia kary byłoby bardzo trudne.

Oprócz kary więzienia naukowiec dzierzy zapłacić za oszustwo dziesieciu tysięcy złotych grzywny, pokryć koszty procesu i zapłacić 10 tysięcy złotych na rzecz jednej sposród poszkodowanych za posrednictwem niego osób. Wyrok odpowiada oczekiwaniom prokuratury; jedynie karę więzienia orzeczono niższą na temat osiem miesięcy od wnioskowanych przez oskarżyciela dwóch latek.

Jerzy T. konsekwentnie, przez cały tok, nie przyznawał się az do winy jak i równiez odrzucał wszystkie zarzuty. Przy wygłoszonych dzieki sali rozpraw oświadczeniach przedstawiał się jak wybitny i znany naukowiec, ceniony za posrednictwem środowisko medyczne na całym świecie.

Jerzy T. sluzace do 2005 roku jako _ profesor _ z Francji kierował utworzonymi specjalnie dla niego katedrami genoterapii Collegium Medicum UJ w Krakowie i Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy. Zniknął z kraju, gdy w mediach nagłośniono sprawę pobierania po jego imieniu opłat od czasu chorych zbyt _ szczepionkę na raka _, nad którą pracował.

Eksperymentalny lek genetyczny miał pomagać cierpiącym na glejaka (uznawany zbytnio niewyleczalny nowotwór złotychośliwy mózgu). Naukowiec otrzymał na swoim tworzenie grant ministerialny i nie miał prawa pobierać za uzycie go opłat od pacjentów. Chorzy jak i równiez ich bliskich płacili jednak za _ szczepionkę _ autorstwa dr Jerzego T. po szesnascie tysięcy złotych.

Gdy kwestia wyszła dzieki jaw, naukowiec uciekł za granicę. Wówczas okazało się, że nie istnieje on habilitacji ani tytułu profesorskiego, zas jedynie tytuł doktora nauk medycznych. Jerzego T. odnalazł dopiero Interpol na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.