Na GPW spodziewane slad

Na GPW spodziewane slad
27 lipca, 2020
Category: gielda

*Piątkowa sesja na warszawskiej giełdzie wbrew trwania długiego weekendu w naszym kraju nie może być uznana za nudną. *

Spadki na amerykańskich parkietach wywołane wzrostem rentowności 10-letnich skarbowych obligacji rządowych oraz dobrymi danymi makro, które ostatecznie pozbawiły inwestorów złudzeń co do możliwości obniżki kosztu pieniądza przez Fed przełożyły się na negatywne otwarcie na GPW, gdzie notowania rozpoczęły się znacznie poniżej środowego zamknięcia. Atmosfera na rynku była bardzo nerwowa, jednak giełdowi gracze bardzo uważnie obserwowali notowania kontraktów terminowych, gdzie już od rana zapowiadało się otwarcie będące odbiciem wcześniejszych spadków, dlatego też już koło południa WIG20 zaczął stopniowo odrabiać poranne straty. Szczególnie dwie ostatnie godziny sesji były bardzo emocjonujące, ponieważ widać było bardzo silną walkę popytu z podażą przy wysokich obrotach. Ta końcówka należała jednak do kupujących i gdyby nie słaby wynik banków, szczególnie BRE i
http://www./gielda/spolki_gpw/bz;wbk;sa,BZW,informacje.html”>BZ WBK, udałoby się podciągnąć indeks WIG20 do neutralnego poziomu. Calkowicie indeks blue chipów stracił 0, 62%, a WIG 0, 90%. Obroty w dziedzinie akcji były bardzo duze i wyniosły niemal dwóch, 8 mld zł.

Po Stanach Zjednoczonych faktycznie doszło sluzace do odbicia na 3 kolejnych spadkowych sesjach. Dow Jones zyskał 1-wsza, 19%, Nasdaq Composite wzrósł1, 27%, natomiast S%P500 zwyżkował o 1, 14%. Nielatwo jednakże mówić o zakończeniu korekty w dziedzinie amerykańskim, zdaje się, że bardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie głębsza przecena niż kolejne rekordy przy najbliższym okresie. Obecnie przy centrum czujnosci znajduje się rynek obligacji. W piątek rentowności skarbowych papierów wartościowych wzrosły sluzace do 5, 25%. Gdyby kontynuowały one swój wzrost,. ów wariant wzrostu wydarzeń wraz z pewnością nie będzie sprzyjał trwaniu hossy na Wall Street, ponieważ część inwestorów zechce zapewne przenieść swój kapitał w bezpieczny zbyt papierów dłużnych. W ostatnim dniu zeszłego tygodnia poznaliśmy ważne informacje makro dotyczące bilansu handlowego USA. Brak handlowy skurczył się przy kwietniu na temat 6, 2% do 58, 8 mld USD jak i równiez był na temat 5 mld USD niższy od prognoz analityków. Reakcja rynku w te informacje była minimalna, ponieważ porzadne emocje ostudził szef Fed z Chicago – Michael
Moscow – przypomniawszy o utrzymującej się przemocy inflacyjnej. Podsumowując, można stwierdzić, że wzrosty w NA JUKATAN były tylko odbiciem po serii spadkowych notowań. Calosc wskazuje na to, że dalszy rozwój sytuacji na rynku amerykańskim to poniekad kolejne pogłębienie przeceny, która może mieć miejsce po kolejnych dobach. W poniedziałek rano kontrakty terminowe na indeks S&P500 zyskują jednak aż 0, 78%, jakie mozliwosci sugeruje, że kolejne upadki będą miały miejsce, ale raczej nie dziś.

Przy Azji indeksy w poniedziałek rano znajdują się dzieki niewielkich plusach, wydaje się zatem, że klimat inwestycyjny na początku tygodnia jest korzystny i warszawskiej giełdzie już zero nie przeszkodzi w tym, by pokazać siłę byków podczas dzisiejszych notowań. PKB Japonii w 1Q 2007 zanotowało wyższą od spodziewanej dynamikę wzrostu a mianowicie aż trzy, 3% po ujęciu rocznym wobec prognoz na poziomie trzech, 2%. Jakie mozliwosci ciekawe, na opublikowaniu tejze wiadomości, rejestr Nikkei stracił dynamikę postepu i o godz. 6. 30 przyciaga jedynie 0, 21%. Widać Japończycy kierują się podobną zasadą, jak inwestorzy amerykańscy mówiącą w ten sposób, że porzadne dane makro przy występowaniu inflacji to prognostyk, że stopy procentowe mogą zostać podwyższone. Rozstrzygniecie japońskiego agencji bankowej centralnego już w tym tygodniu, jednak analitycy uważają, że tym razem mieszaniny procentowe pozostaną na tym samym poziomie 0, 5%.

W branzy walutowym na koniec tygodnia złoty osłabił się zarówno wzgledem dolara, jak i do ó. To osłabienie ma związek oczywiście wraz z znacznym umocnieniem dolara na światowym sektorze, wzrostem awersji do niebezpieczenstwa, które wywoluje, że inwestorzy wycofują swój kapitał wraz z rynków krajów wschodzących i z okresem wypłat dywidend przez spółki notowane w warszawskim parkiecie. Ta część zysku, która jest wypłacana zagranicznym udzialowcom, musi być bowiem zamieniona na walutę zagraniczną, jak przy dużej skali zjawiska osłabia złotego. Jednak wraz z próbami nabycia przewagi poprzez kupujących dzieki warszawskiej giełdzie w piątek notowania złotego zmieniły kierunek i krajowa waluta rozpoczęła odrabiać szkody. W poniedziałek rano ta tendencja się utrzymuje, zas kursy walut przedstawiają się następująco: USDPLN: 2, 7804; EURPLN: trzech, 8311; EURUSD: 1, 3350.

W bieżącym tygodniu najważniejszą informacją będą dane dotyczące odczytu pulapu inflacji CPI w AMERYCE za maj, które poznamy w piątek. Prognozy ekonomistów mówią o 0, 6% wzroście cen m/m w stosunku do 0, 4% wskaźnika uprzednio. Wyższa wartość od szacunków specjalistów umocni z pewnością amerykańskiego dolara i może spowodować kolejną falę wyprzedaży na rynku dzialaniu.