Będą ulgi dla oszczędzających? Szefowa giełdy ma propozycję  Pieniądze

Spore ulgi na rzecz oszczędzających. Propozycja szefowej giełdy

Oszczędzający przez dłuższy czas mogliby być zwolnieni z "podatku Belki" - oferuje prezes Giełdy Papierów Wartościowych Małgorzata Zaleska. Rząd nie zaakceptować mówi "nie", ale podkreśla, że trzeba policzyć, ile będzie to kosztowało budżet.

Zaleska w rozmowie z Polskim Radiem żąda wprowadzenie zachęt podatkowych dla tych, którzy oszczędzają długoterminowo.

Kto mógłby polegać na takie zachęty? Zdaniem Zaleskiej ci, którzy oszczędzają co najmniej 5-10 latek. Według prezes GPW ktokolwiek, kto inwestuje pieniądze przez 10 lat, mógłby okazać się zwolniony z całości podatku od zysków kapitałowych, innymi słowy tzw. podatku Belki. Oszczędzający przez 5 lat zapłaciłby połowę tej daniny.

Podatek od dochodów kapitałowych został wprowadzony w Naszym narodzie w 2002 roku. Swoim wysokość wynosi 19 proc. Obejmuje m. in. zysk z lokat (odsetki) i pieniądze zarobione na giełdzie.

Polacy kumulują oszczędności na wszelki wypadek

To nie wszystko. Zalewska proponuje, aby dla zachowania płynności, oszczędzający mogli przy tym czasie zamieniać papiery wartościowe z akcji na obligacje lub odwrotnie.

Co na to ministerstwo?

Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński stwierdził, że propozycje szefowej GPW warto rozważyć. W jego mniemaniu trzeba policzyć zarówno treściwie, jak i długoterminowe skutki dla budżetu i oszczędności.

Prezes warszawskiego parkietu wyjaśnia, że skutki budżetowe tej propozycji są odroczone na co najmniej pięć lat.

Budowanie zaoszczędzone pieniądze Polaków, ja twierdzi Ministerstwo Rozwoju, jawi się jako jeden z kluczowych elementów tzw. "Planu Morawieckiego".

Polacy nie oszczędzają

W ub. tygodniu Kwieciński zwrócił uwagę, że jeśli własny kraj chce budować swoją bazę kapitałową, trzeba zbudować system oszczędzania w Polsce. Jak mówił, z ustalenia resortu wynika, iż za pośrednictwem ostatnie pond 20 czasów Polska rozwijała się wykorzystując z oszczędności zagranicznych.

Pieniądze "przeciekają przez palce". Radzimy, jak pójść z kłopotów

- To będzie proces rozłożony na lata - ocenił Kwieciński. Podkreślił, że oszczędności istnieją niewątpliwie bardzo potrzebne gospodarce. - Wiemy, że są trzy główne czynniki przyrostu gospodarczego: inwestycje, eksport i konsumpcja. Nam najbardziej pozostaje w zależności na inwestycjach - powiedział.

Według Kwiecińskiego, jeżeli mówimy o inwestycjach po gospodarce, to trzeba mówić o inwestycjach długoterminowych. a mianowicie My przygotowujemy rozwiązania, które dotyczą tzw. trzeciego filara (... ). Czyli muszą tutaj być zachęty. Wkrótce te propozycje - w charakterze rząd - przedstawimy. One są przez nas przyrządzane. Wiadomo, że muszą to być zachęty podatkowe, jednak które będą realizowane w długim okresie czasu. Nie zaakceptować krótkotrwałe, tylko długoterminowe, które będą mobilizowały do odkładania długoterminowego - zapowiedział.

Zdaniem wiceministra to oszczędności przełożyć na lokowanie środków finansowych w krajowych instrumentach finansowych. - Musimy zmienić mentalność i pokazać społeczeństwu dlaczego to jest konieczne - podkreślił.