Droższy prąd uderza w lokalne władze, szokujące oferty sprzedawców  Surowce

Temat: Energetyka

  • ArcelorMittal wyłączy wielki piec w krakowskiej hucie. 4 scenariusze dla pracowników
  • Sekretarz energii USA chwali Polskę. "Podjęła dobrą decyzję"
  • Spór wokół Nord Stream dwóch. Media: Gazprom grozi Danii pozwem
  • Zanieczyszczona ropa z Rosji. "Działanie umyślne"
  • "Zanieczyszczona" ropa z Rosji. Polska wstrzymała odbiór surowca

Lokalne władze w szoku przeglądają oferty sprzedawców prądu, unieważniają przetargi i biją na alarm. Droższy prąd oznacza droższą kolej, szkoły i szpitale - czytamy w środowym "Pulsie Biznesu".

"Przełom lata jak i również jesieni to tradycyjny sezon kontraktowania dostaw energii dzięki przyszły rok i kolejne lata" - przypomina po środę gazeta. Dodaje ponadto, że "negocjacje prowadzą pośród innymi samorządy i spółki komunalne", które - jakim sposobem zaznacza "PB" - "w tym roku przeżywają dramat".

"Szok i zapowiedź horroru"

- Otrzymaliśmy od jednego z dostawców ofertą zakładającą wzrost stawki jednostkowej za energię na szczeblu 70 procent wobec opłat z bieżącej umowy a mianowicie mówi w rozmowie wraz z "PB" Janusz Malinowski, prezes Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej (ŁKA).

W dniu nowoczesnym dostaliśmy @KolejLodzkie propozycje cen energii elektrycznej na 2019r. Szok i zpowiedź horroru w budżetach przewoźników kolejowych. https://t.co/Q98F6SNHjk

— Janusz Malinowski (@J_Malinowski) September 24, 2018

Gazeta informuje, hdy "nad cenami prądu w ostatnim czasie też załamał ręce zarząd Metra Warszawskiego".

"Nie ma ucieczki od podwyżek cen prądu". Koncerny energetyczne pod presją

"Spółka unieważniła przetarg na dostawy energii (124 tys. MWh) gwoli pierwszej i drugiej linii metra w 2019 roku, zapowiedziała też nowe postępowanie" - podaje gazeta. "Najtańsza oferta o ponad sześć mln zł przekraczała osadzenia finansowe spółki" - głosi komunikat Metra Warszawskiego, który to cytuje "PB".

Dziennik podaje również, że "na alarm biła we wtorek również Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia (GZM), w ramach której postępuje grupa zakupowa energii elektrycznej".

- Ponad 20 lat analizuję rynek energii elektrycznej. Z taką skalą zwyżki cen spotykam się na raz pierwszy - powiada Leszek Rojczyk, zewnętrzny specjalista GZM.