Cztery główne firmy inwestują w sztuczną inteligencję w Chinach

Kto rządzi na rynku AI po Chinach? Ślady czterech przedsiębiorstw są praktycznie wszędzie

W serii filmów o "Nieśmiertelnych" zasady rywalizacji były zwykłe - zostać mógł tylko jeden z wojowników. Prawdziwe życie nie bywa tak nieskomplikowane. W chińskim gałęzi technologicznym chętnych do podziału jest aż czterech jak i również dla każdego musi znaleźć się miejsce.

Przez lata o chińskich gigantach IT mówiło się przy skrócie: BAT. Akronim oznaczał: Baidu - zamiennik chińskiej wyszukiwarki Google'a, Alibabę - skrzyżowanie Amazona z eBayem oraz Tencent od momentu komunikatorów. Świat startupów żywiołowo się zmienia, BAT czuje na plecach oddech młodszej konkurencji nazywanej TMD a mianowicie Toutiao (społecznościowy agregator wiadomości), Meituan Dianping (dostawca konsumowania i usług zamawianych online) i Didi (chiński Uber). Startupy nowej generacji zbierają miliardy dolarów podczas kilkunastu miesięcy, podbijają rynek i wpływają na starszych zawodników.

Pole do postępu pozostaje praktycznie nieograniczone. Raport firmy McKinsey z 2016 roku prognozuje, że do odwiedzenia 2022 roku ponad trzy czwarte mieszkańców miast wzbogaci się dołączając do jakości średniej, podczas gdy przy 2000 roku ta ekipa stanowiła jedynie cztery %. Do wzięcia jest też rynek miast mniejszych, tak zwane. niższego rzędu i dziesiątki milionów klientów ubogich, jakich stać na smartfona jak i również którzy także chcą używać z internetowych sklepów.

Akronimy rządzą

Zanim dojdzie jednakże do zmiany liter po akronimach rządzących chińskimi technikami, największymi graczami pozostają cztery firmy.

Poza takimi z grupy BAT za czwartego lidera uważa się Huawei. Według najnowszych szacunków Deloitte i chińskiej spółki Everbright Securities Baidu, Alibaba, Tencent i Huawei inwestują w 65 proc. przedsięwzięć stawiających na sztuczną inteligencję. Zgodnie z zapowiedziami rządu, AI ma stać się filarem chińskiej konkurencyjności dzięki skalę światową. Inicjatywa nosi nazwę "Made in China 2025" i stanowi poważną oś sporu w wojnie handlowej rozpoczętej względem Chin przez Stany Zjednoczone w lipcu 2018 roku.

Do 2025 roku, a wobec nowszych rządowych projektów do 2030 roku, Chiny mają zostać liderem innowacji. Sektor IT stawia dzięki sztuczną inteligencję, a finanse wykładają w przeważającej większości czterej główny gracze. Dzięki 200 przebadanych firm z tego sektora Baidu inwestuje w 48 z tych propozycji, Tencent w 37, Alibaba w 31, a Huawei w osiem.

Każdy ma inny pomysł

Taktyka każdego z liderów różni się. Alibaba stawia na partnerstwa w segmencie sprzedażowym, finansowym i rozrywkowym. Należący do odwiedzenia koncernu system elektronicznych płatności i udzielania pożyczek, Alipay, według niektórych zestawień wydaje się najwyżej wycenianym startupem otoczenia wartym co najmniej 150 mld dolarów. Chiński układ tradycyjnych finansów pozostaje odrzucić dość transparentny, co wiele firm zachęca do nadużyć i budowania piramid pieniężnych.

Tencent z kolei inwestuje najchętniej w branżę motoryzacyjną i wspiera chińskich producentów samochodów jak Geely (właściciel Volvo) czy BYD. Kolejnym priorytetowych sektorem jest automatyzacja tłumaczeń. Baidu jak i również Huawei rozwijają rozwiązania oparte na otwartych platformach tworzone pod klientów z ich branż.