Żurawica: Głoduje jedenastu pielęgniarek; pozostałe zaostrzyły protest

Żurawica: Głoduje jedenastu pielęgniarek; pozostałe zaostrzyły protest
27 lipca, 2020
Category: inne

W trwającej już 14 dzień głodówce w Wojewódzkim Podkarpackim Szpitalu Psychiatrycznym przy Żurawicy (Podkarpackie) uczestniczy 8 pielęgniarek. Pozostałe pielęgniarki, które codziennie za posrednictwem dwie pory okupują „” dyrektora, w poniedziałek postanowiły zaostrzyć sprzeciw i hałasować butelkami wypełnionymi kamieniami.

„Nie możemy sobie pozwolić na dłuższe odejście od czasu łóżek niż te 2-ie godziny, więc zaostrzyłyśmy protest w ten hałaśliwy sposób, aby zwrócić uwagę na nas jak i równiez naszą sytuację” – poinformowała PAP przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek jak i równiez położnych w ponizszym szpitalu, Alicja Kłyż.

Pielęgniarki grzechoczą butelkami co pół godziny poprzez 10 minutek.

Protestujące sposród przerwami od 1 02 pielęgniarki domagają się 750 zł podwyżki (wcześniej żądały 1500 zł przy średniej pensji 1560 zł). Ostatnia propozycja dyrekcji to postep wynagrodzeń na temat 15 proc. dla pielęgniarek (około 220 zł) jak i równiez 6 proc. dla pozostałych grup profesjonalnych.

Pielęgniarki przy piśmie przekazanym dyrektorowi napisały, że proponowane 15 proc. brutto az do płacy zasadniczej potraktowały „jak drwiny i całkowity brak szacunku na rzecz zawodu, który wykonujemy”. Uprzedziły go także o zamiarze masowego odchodzenia z pracy.

W rozmowie z PAP Kłyż zapewniła jednak, że protestujące nie chcą likwidacji ani ewakuacji szpitala. Domagają się wylacznie negocjacji jak i równiez propozycji rozwiązań.

„Ciągle słyszymy, że nie ma pieniędzy, że jeżeli otrzymamy podwyżkę, jakiej się domagamy, to niektórzy lekarze będą protestować, że ich honorarium jest tego typu samo. Podczas gdy otrzymałyśmy pismo od doktorów, że popierają nasze żądania” – mówiła Kłyż.

Dyrektor Janusz Kołakowski mówił PAP na początku głodówki, że popiera żądania pielęgniarek, jednak w takiej wysokości są one niemożliwe do realizacji. Podwyżki w cenie proponowanej poprzez siostry kosztowałyby szpital 1-wsza, 1 mln zł, a jego budżet wynosi malo ponad 12 mln zł. Tymczasem oferowane przez dyrekcję podwyżki obciążą budżet szpitala na kwotę 505 tys. zł.

Dyrektor mówił też PAP, że nie usuwa, iż pozostanie zmuszony do ewakuacji pacjentów, gdy pielęgniarki będą zaostrzać protest.

Głodówkę rozpoczęły 19 lutego 3 pielęgniarki, wieczorem dołączyły nastepne trzy i dyrektor. Później dołączały nastepne. Dyrektor przerwał protest po ubiegły wtorek, po tygodniu głodowania. Wyjaśnił, że osiągnął swój cel, jakim było uświadomienie decydentom i opinii publicznej, że dyrektorzy szpitali zostali na wlasna reke z klopotami finansowymi, a nie tylko te banki są roztropni za sytuację w służbie zdrowia.

Przy ciągu minionych dni pare głodujących pielęgniarek musiało przerwać głodówkę wraz z względu dzieki zły forma zdrowia. Niektóre z tych propozycji wróciły natychmiast do domów, a pare dopiero po podaniu wykladzinom w placówce medycznej kroplówek.

Głodujące pielęgniarki wykonują normalnie swoje obowiązki, nie zaakceptowac wypełniają jednak dokumentacji pielęgniarskiej. Po zakończeniu dnia robocie siostry nie opuszczają szpitala, ale rozkładają materace po gabinecie naczelnej pielęgniarki. Siostry, które nie biorą udziału w głodówce, na sygnal protestu noszą czarne koszulki.

W czwartek około dwadziescia pielęgniarek sposród Żurawicy, które nie głodują, pikietowało Urząd Marszałkowski przy Rzeszowie. Przedstawicielstwo spotkała się z marszałkiem, ale gadki nie przyniosły konkretnych rozwiązań.

Jest to drugi szpital dzieki Podkarpaciu, w którym pielęgniarki włączyły się w głodówkę. Wcześniej taką akcję podjęły siostry z Przemyśla, jednak po sześciu dniach głodówki podpisały porozumienie z dyrektorem. Otrzymały 550 zł sluzace do pensji podstawowej, ale wrócą do rozmów po restrukturyzacji szpitala, jaką zamierza przeprowadzić dyrektor przy drugiej połowie roku. Pielęgniarki domagały się podwyżki płacy zasadniczej o 1200 zł.

W przemyskim szpitalu od blisko dwóch tygodni utrzymuje głodówka pracowników, m. in. analityków medycznych, techników RTG, rehabilitantów, diagnostyków laboratoryjnych. Domagają się podwyżek w wysokości 550 zł. Na poniedziałek zapowiadają blokadę drogi krajowej numer 4. (PAP)

api/ malk/ mow/