Buzek: Nord Stream II wówczas zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa

Temat: Oryginalne plany Gazpromu

  • "Kommiersant": UE i Niemcy zyskują nowe narzędzie ucisku na Gazprom
  • "Sueddeutsche Zeitung": Francja zagłosuje przeciwko Nord Stream 2
  • "Bez stanowczej reakcji nie zatrzymamy ofensywy Kremla"
  • Szef niemieckiej dyplomacji: nikt nie przeszkodzi po zbudowaniu Nord Stream 2
  • Polska poprawka przyjęta. Parlament Europejski potępił budowę Nord Stream 2

Od nas domagano się solidaryzmu (w sprawie uchodźców - red. ) i my ten solidaryzm wprowadzamy, w tej chwili musimy twardo domagać się solidarności w sprawie chronienia energetycznego - mówi Jerzy Buzek, eurodeputowany PO. Według byłego premiera "budowa rurociągu północnego Nord Stream II jest zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa energetycznego".

CZYTAJ ANALIZĘ GRZEGORZA KUCZYŃSKIEGO O NORD STREAMIE II

Stosowne porozumienie w sprawie budowy gazociągu Nord Stream 2 podpisano podczas Wschodniego Forum Gospodarczego we Władywostoku. Dokument podpisali przedstawiciele Gazpromu i zachodnich firm, m. in. Shella, OMV, E. ON.

Nord Stream 2 pod ostrzałem. "Zdrada kosztująca miliardy euro"

Jak ocenił w rozmowie spośród RMF FM Jerzy Buzek, w związku z rozbudową gazociągu biegnącego pod dnie Bałtyku, "szykują się naszej firmie znacznie większe zagrożenia" od fali uchodźców.

- Obawiam się (o bezpieczeństwo - red. ) Polski, bo budowa rurociągu północnego Nord Stream II wydaje się naprawdę zagrożeniem dla własnego bezpieczeństwa energetycznego. My musimy sobie z tym poradzić. Dziś największe koncerny europejskie podpisały porozumienie we Władywostoku. Gdzieś daleko od Polski, daleko od Europy podpisały porozumienie z Gazpromem. To jest groźne porozumienie. Wspominamy, co było 12 latek temu - przypominał Buzek. Były premier nawiązywał przy ten sposób do draki, jaka wybuchła w 2003 roku po tym, kiedy okazało się, że Rfn i Rosjanie rozpoczęli robotę nad gazociągiem omijającym kraje środkowo-wschodniej Europy (umowę na temat budowę Nord Stream podpisano 8. 09. 2005 roku). Część komentatorów nazywała ten projekt energetycznym paktem Ribbentrop-Mołotow.

Zadanie dla naszego rządu

Od naszej firmy domagano się solidaryzmu (w sprawie uchodźców - red. ) i my tenże solidaryzm wprowadzamy. Tak się wypowiada polski rząd, jesteśmy za solidarnością, teraz musimy się twardo domagać. Wówczas jest także zadanie rodzimych służb dyplomatycznych, polskiego rządu, żeby się domagać solidarności w tej sprawie.

Jerzy Buzek, były premier

Dlatego zdaniem Buzka dzisiaj "musimy domagać się" solidarności europejskiej także w naszej sprawie.

- Od nas domagano się solidaryzmu (w sprawie uchodźców - red. ) i fast ten solidaryzm wprowadzamy. Faktycznie się wypowiada polski rząd, jesteśmy za solidarnością, w tej chwili musimy się twardo domagać. To jest także zagadnienie polskich służb dyplomatycznych, polskiego rządu, żeby się domagać solidarności w tej sytuacji - stwierdził były przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

- Pamiętamy napięcie 12 latek temu, jak bardzo zagrożone jest bezpieczeństwo energetyczne własnej części Europy. Teraz buduje się dwa razy ogromniejszy Nord Stream niż tenże, który istnieje obecnie, jak bardzo może być zagrożone środowisko, przy okazji Węgry - dodał.

Tu Jerzy Buzek przypominał pertraktacje gazowe prowadzone kilkanaście tygodni temu przez premiera Węgier Viktora Orbana z Władimirem Putinem.

Gazprom rozpycha się po Europie. Rozbuduje Nord Stream 2

- Chciał się czuć bezpiecznie i dostawy gazu na Węgry miały iść prosto z Rosji. Teraz Węgrzy są najbardziej poszkodowani. Orban drugi raz wyjątkowo mocno zawiódł się na tych rozmowach z Putinem, bo proszę pamiętać, że 15 lat temu, kiedy budowaliśmy rurociąg norweski, on także nie bardzo wierzył, że to ma sens - powiedział Buzek.

"Europejski deal"?

Były premier stanowczo jednakże zaprzeczył, by miał to być "europejski deal" polegający na przyjęciu uchodźców przy zamian za to, że Unia pomoże nam przeciwstawić się projektowi drugiej nitki Nord Streamu.

- Ja tego absolutnie nie łączę. Ja tylko komunikuję, że w ogóle w UE istnieje zasada solidarności. Musimy pamiętać, że teraz, o ile my rzeczywiście odpowiadamy solidarnością w przypadku uchodźców, w sposób mądry odpowiadamy, pragniemy całościowego rozwiązania, a nie wmuszania nam kwot wyjąwszy żadnego uzasadnienia - teraz tego samego powinniśmy przewidywać, jeśli chodzi o rurociąg północny, budowę nowej nitki i bezpieczeństwo naszej frakcji Europy - tłumaczył Jerzy Buzek.