Zespół Laska: wbrew zapowiedzi zespół parlamentarny nie przedstawił dowodów

Zespół Laska: wbrew zapowiedzi zespół parlamentarny nie przedstawił dowodów
27 lipca, 2020
Category: inne

Mimo zapowiedzi zespół Antoniego Macierewicza (PiS) nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie swoich hipotez – ocenił zespół smoleński przy KPRM, którym aplikuje Maciej Lasek. Zaapelował az do naukowców wspierających Macierewicza: przestańcie blefować i nie manipulujcie.

Przy czwartkowym oświadczeniu zespół Laleczka nawiązał do środowej debaty parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej, którym kieruje Macierewicz. Miała się ona odbyć tydzień wcześniej, ale została przełożona, bo – jak mówił poseł PiS – „pojawił się nowy, prawdziwy materiał, który mówi o działaniach rządu Donalda Tuska”.

„Mimo mnogich zapowiedzi, po raz kolejny, zespół posła Antoniego Macierewicza na wczorajszej konferencji nie zaakceptowac przedstawił żadnych dowodów w swoje mnogie, często wykluczające się ze sobą, hipotezy dotyczące pobudek katastrofy pod Smoleńskiem” a mianowicie ocenił Lasek i inni eksperci wchodzący w skład jego zespołu.

Ich zdaniem Macierewicz nie ma dowodów. „Gdyby je miał, już ongi by gryzie zaprezentował dzieki jednej ze swoich licznych konferencji badz przesłał gryzie w jednym z wielu zawiadomień do prokuratury, o których informuje” a mianowicie zwrócił uwagę zespół Laska.

Eksperci podkreślili, że muszą reagować, „gdy na oczach Polaków podejmuje się próby dyskredytowania osób zawodowo zajmujących się badaniem wypadków lotniczych”. Przypomnieli, że członkowie polskiej komisji badającej katastrofę (kierował nią Jerzy Miller) byli na miejscu katastrofy i badali wrak, kiedy naukowcy związani z Macierewiczem tego nie zrobili. „Jesteśmy świadkami politycznej gry opartej m. in. na manipulacjach zdjęciami, blefowaniu w mediach i posługiwaniu się materiałami niewiadomego pochodzenia” – ocenił zespół Laska.

„Naszym zadaniem jest bronienie dobrego godnosci polskich przedsiebiorstw państwowych i nauki. Dlatego ponownie zwracamy się sluzace do posła Zas. Macierewicza i jego zespołu – przestańcie blefować i nie manipulujcie. Jeżeli nie zaakceptowac macie żadnych dowodów, nie zaakceptowac kompromitujcie Polski i budujcie swoją polityczną karierę w innych dziedzinach” – zaapelował zespół smoleński przy KPRM.

W środę zespół Macierewicza sformułował wstępną hipotezę o przyczynach kleski smoleńskiej. W jego mniemaniu był to łańcuch wydarzeń zapoczątkowanych polsko-rosyjskimi rozmowami międzyrządowymi i niewłaściwą organizacją spotkania prezydenta, „przejęciem naprowadzania samolotu przez ośrodek decyzyjny po Moskwie sposród pominięciem kontroli lotów lotniska Smoleńsk-Siewiernyj”, „uniemożliwieniem zamknięcia lotniska i odesłania Tu-154 na lotnisko zapasowe” oraz „doprowadzeniem do podawania polskiej załodze fałszywych danych i komend”. „O katastrofie przesądziła eksplozja niszcząca aeroplan w momencie jego odejścia dzieki drugi krąg” – napisał Macierewicz.

Lasek i jego współpracownicy przekonują, że tezy Macierewicza są błędne. W czwartkowym oświadczeniu przypomnieli stwierdzenia komisji Millera: przyczyną kleski samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem było zejście poniżej przecietnej wysokości zniżania, przy obfitej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy rozmowa telefoniczna z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia w drugi krąg. Doprowadziło to do wypadku z przeszkodą terenową, oderwania fragmentu lewego skrzydła z lotką, natomiast w konsekwencji az do utraty sterowności samolotu jak i równiez zderzenia sposród ziemią.

„Hipoteza, którą przedstawił zespół parlamentarny, nie ma żadnej spójności logicznej” – ocenił Lasek przy rozmowie wraz z PAP. Zwrócił uwagę, że nie ma żadnych dowodów w eksplozję w czasie lotu, nie wskazują dzieki nią zapisy rejestratorów parametrów lotu (odnotowałyby np. zmianę ciśnienia w kabinie), oraz głosów w kabinie. Zaznaczył, że do katastrofy przyczyniło się podawanie przez rosyjskich kontrolerów niewłaściwej wysokości, lecz ani „Moskwa nie przejęła kontroli na samolotem”, ani „kontroler nie zaakceptowac ubezwłasnowolnił załogi”. Przypomniał, że to kontrolerzy ze Smoleńska powiedzieli załodze, że w lotnisku nie ma warunków az do lądowania, natomiast potwierdziła to załoga Jaka-40, który wylądował tam przed Tu-154M. (PAP)

ral/ mja/ pz/ jra/